Domowa terapia sensoryczna skuteczne wsparcie rozwoju dziecka z wykorzystaniem prostych metod.
- Terapia sensoryczna w domu to kluczowe uzupełnienie profesjonalnych zajęć, przyspieszające postępy dziecka.
- Kluczowe obszary stymulacji to układ przedsionkowy (równowaga), proprioceptywny (czucie głębokie) oraz dotykowy.
- Wiele efektywnych pomocy sensorycznych można stworzyć z przedmiotów codziennego użytku lub niskim kosztem.
- Ważna jest obserwacja reakcji dziecka, regularność i unikanie przymusu, aby zapobiec przestymulowaniu.
- "Dieta sensoryczna" to indywidualny plan aktywności, który pomaga dziecku utrzymać optymalny poziom pobudzenia.
- Domowe działania są wsparciem, nie zastępują diagnozy i terapii specjalisty w przypadku nasilonych zaburzeń.

Terapia sensoryczna w domu: odkryj jej znaczenie i korzyści
Integracja sensoryczna to fundament prawidłowego rozwoju każdego dziecka. Jako Joanna Baranowska, wielokrotnie obserwowałam, jak domowe środowisko, pełne miłości i zrozumienia, staje się idealnym miejscem do wspierania tego niezwykle ważnego procesu. W tej sekcji wyjaśnię, czym jest integracja sensoryczna i dlaczego warto włączyć jej elementy do codziennej rutyny.
Rozszyfrowujemy integrację sensoryczną: co to oznacza dla Twojego dziecka?
Integracja sensoryczna to nic innego jak zdolność naszego mózgu do odbierania, porządkowania i interpretowania informacji, które docierają do nas ze wszystkich zmysłów wzroku, słuchu, węchu, smaku, dotyku, a także zmysłu równowagi (układ przedsionkowy) i czucia głębokiego (układ proprioceptywny). Kiedy te zmysły współpracują harmonijnie, dziecko może sprawnie funkcjonować w świecie, uczyć się, bawić i rozwijać. Jeśli ten proces jest zaburzony, maluch może mieć trudności z koncentracją, koordynacją, a nawet z codziennymi czynnościami.Korzyści płynące z domowej stymulacji: więcej niż tylko zabawa
Regularna stymulacja sensoryczna w domu przynosi szereg wymiernych korzyści, które nie tylko wspierają rozwój dziecka, ale także wzmacniają więzi rodzinne. Oto kluczowe z nich:
- Przyspieszenie postępów: Codzienne ćwiczenia i zabawy w znanym środowisku znacząco przyspieszają postępy, zwłaszcza jeśli dziecko uczęszcza na profesjonalną terapię.
- Utrwalenie efektów terapii: Domowe aktywności pomagają utrwalić nabyte umiejętności, sprawiając, że stają się one bardziej naturalne i automatyczne.
- Budowanie więzi: Wspólne zabawy sensoryczne to doskonała okazja do budowania silnej, pozytywnej relacji między dzieckiem a rodzicem.
- Rozwój w znanym środowisku: Dziecko czuje się bezpiecznie i komfortowo w swoim domu, co sprzyja otwartości na nowe doświadczenia sensoryczne.
- Zwiększona świadomość ciała: Dzieci lepiej rozumieją swoje ciało i jego możliwości, co przekłada się na lepszą koordynację i pewność siebie.
Kiedy domowe wsparcie to strzał w dziesiątkę, a kiedy potrzebny jest specjalista?
Domowa terapia sensoryczna jest fantastycznym narzędziem wspierającym rozwój i uzupełniającym profesjonalne zajęcia. Jest to strzał w dziesiątkę, gdy chcemy po prostu wzbogacić doświadczenia sensoryczne dziecka, wspomóc jego ogólny rozwój lub utrwalić efekty terapii prowadzonej przez specjalistę. Jednak muszę podkreślić, że domowe działania mają być wsparciem, a nie zastępstwem profesjonalnej diagnozy i terapii. W przypadku nasilonych zaburzeń przetwarzania sensorycznego, które znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie dziecka, zawsze należy skonsultować się z terapeutą integracji sensorycznej. Specjalista pomoże postawić diagnozę, opracować indywidualny plan terapii i wskaże, jakie aktywności domowe będą najbardziej efektywne i bezpieczne.
Zanim zaczniesz: Fundamenty bezpiecznej i skutecznej terapii sensorycznej w domu
Zanim zanurzymy się w świat sensorycznych zabaw, musimy zadbać o solidne podstawy. Kluczem do sukcesu jest uważna obserwacja dziecka i stworzenie bezpiecznej przestrzeni. To właśnie te elementy sprawią, że domowa terapia będzie nie tylko skuteczna, ale przede wszystkim przyjemna i bezpieczna dla malucha.
Obserwacja to klucz: Jak rozpoznać potrzeby sensoryczne własnego dziecka?
Jako rodzice, to my najlepiej znamy nasze dzieci. Uważna obserwacja jest pierwszym i najważniejszym krokiem w domowej terapii sensorycznej. Zwróć uwagę na to, jak dziecko reaguje na różne bodźce i jakie zachowania powtarza. Oto kilka sygnałów, które mogą wskazywać na potrzebę stymulacji sensorycznej:
- Nadmierne poszukiwanie ruchu: Dziecko ciągle biega, skacze, kręci się, huśta, nie potrafi usiedzieć w miejscu.
- Unikanie dotyku: Nie lubi być przytulane, unika niektórych faktur ubrań, nie chce bawić się brudzącymi masami.
- Nadwrażliwość na dźwięki lub światło: Zakrywa uszy, mruży oczy, reaguje lękiem na głośne dźwięki lub jasne światło.
- Trudności z równowagą i koordynacją: Często się potyka, ma problem z jazdą na rowerze, niechętnie wchodzi po schodach.
- Słabe poczucie ciała: Ma trudności z oceną siły nacisku, może być niezdarne, często wpada na przedmioty.
- Problemy z koncentracją: Łatwo się rozprasza, ma trudności z utrzymaniem uwagi na jednym zadaniu.
Stwórz bezpieczną przestrzeń: Przygotowanie domu na sensoryczne przygody
Bezpieczeństwo jest absolutnym priorytetem. Zanim rozpoczniecie sensoryczne przygody, upewnij się, że przestrzeń do zabawy jest odpowiednio przygotowana. Usuń wszelkie ostre przedmioty, zabezpiecz gniazdka elektryczne i upewnij się, że meble są stabilne. Przygotuj miejsce, gdzie dziecko będzie mogło swobodnie się poruszać, skakać, turlać, bez obawy o uderzenie się czy przewrócenie. Czasem wystarczy przesunąć stolik kawowy, by zyskać cenną przestrzeń na ruch i eksplorację.
Zasada małych kroków: Jak nie przestymulować dziecka i uniknąć zniechęcenia?
Pamiętaj, że w terapii sensorycznej mniej znaczy więcej. Ważne jest stopniowe wprowadzanie aktywności i uważne obserwowanie reakcji dziecka. Nigdy nie zmuszaj malucha do aktywności, która wywołuje silny dyskomfort, lęk lub płacz. To ma być zabawa, a nie przymus! Jeśli dziecko wykazuje oznaki przestymulowania (np. staje się rozdrażnione, płaczliwe, wycofane), natychmiast przerwijcie zabawę i dajcie mu chwilę na wyciszenie. Zaczynajcie od krótkich sesji i stopniowo wydłużajcie czas aktywności, zawsze dostosowując się do tempa i potrzeb dziecka. To klucz do uniknięcia zniechęcenia i budowania pozytywnych skojarzeń z sensorycznymi doświadczeniami.
Domowy plac zabaw sensorycznych: Sprawdzone pomysły na stymulację kluczowych zmysłów
Teraz, gdy już wiemy, jak ważne są obserwacja i bezpieczeństwo, możemy przejść do konkretów! Przygotowałam dla Was szereg sprawdzonych pomysłów na zabawy, które angażują różne układy sensoryczne. Pamiętajcie, że wiele z nich możecie stworzyć z przedmiotów, które macie już w domu.
Układ przedsionkowy centrum równowagi: Proste ćwiczenia, które czynią cuda
Układ przedsionkowy, odpowiedzialny za zmysł równowagi i ruch, jest niezwykle ważny dla koordynacji, orientacji w przestrzeni i poczucia bezpieczeństwa. Stymulując go, wspieramy rozwój motoryczny i zdolność do utrzymywania stabilnej postawy. Oto kilka prostych ćwiczeń, które możecie wykonać w domu.
Kreatywne wykorzystanie koca i poduszek: huśtanie, bujanie, turlanie
- Huśtanie w kocu: Połóż dziecko na kocu (najlepiej w dwie osoby), chwyćcie rogi koca i delikatnie huśtajcie malucha na boki, do przodu i do tyłu. Pamiętajcie o stabilnym chwycie i dostosowaniu intensywności do reakcji dziecka.
- Bujanie na poduszce: Dziecko może usiąść lub położyć się na dużej, miękkiej poduszce, a Wy delikatnie bujajcie ją na boki lub w przód i tył. To świetna alternatywa dla huśtawki.
- Turlanie po podłodze: Zawijajcie dziecko w koc jak naleśnik, a następnie delikatnie turlajcie je po podłodze. Możecie też po prostu turlać się razem z dzieckiem po dywanie, co jest świetną zabawą i stymulacją dla obu stron.
Domowy tor przeszkód: jak go zbudować z tego, co masz pod ręką?
Stworzenie toru przeszkód to fantastyczny sposób na stymulację układu przedsionkowego, a także proprioceptywnego i dotykowego. Wykorzystajcie meble, poduszki, koce, a nawet krzesła. Dziecko może czołgać się pod stołem, przechodzić po poduszkach ułożonych w rzędzie (jak po kamieniach na rzece), przeskakiwać przez koce, wspinać się na kanapę i zeskakiwać z niej (na bezpieczną, miękką powierzchnię). Możecie też dodać elementy wymagające utrzymania równowagi, np. przejście po linii narysowanej na podłodze taśmą malarską. To ćwiczy koordynację, planowanie ruchu i równowagę.
Układ proprioceptywny siła i świadomość ciała: Zabawy, które dają poczucie bezpieczeństwa
Czucie głębokie, czyli propriocepcja, to zmysł informujący nas o pozycji i ruchu naszego ciała. Jego dobra integracja daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, pomaga w koordynacji ruchowej i regulacji napięcia mięśniowego. Zabawy angażujące ten zmysł są często bardzo lubiane przez dzieci, ponieważ dają im poczucie stabilności i kontroli.
Magia "naleśnika" i "dociskania": Jak prawidłowo zawijać i masować?
Zabawa w "naleśnik" polega na zawinięciu dziecka w koc lub kołdrę obciążeniową. Delikatnie dociskajcie koc do ciała dziecka, tworząc przyjemne, głębokie ciśnienie. To daje poczucie otulenia i bezpieczeństwa. Masaż z dociskiem to również świetna technika używając dłoni, delikatnie, ale stanowczo uciskajcie ciało dziecka, zaczynając od stóp i kierując się w górę. Zawsze obserwujcie reakcje malucha i dostosowujcie siłę nacisku. Pamiętajcie, że to ma być przyjemne doświadczenie, a nie bolesne.
Przepychanie, noszenie, siłowanie się: kontrolowane zabawy siłowe
Kontrolowane zabawy siłowe doskonale stymulują układ proprioceptywny. Zawsze powinny odbywać się pod kontrolą dorosłego, aby zapewnić bezpieczeństwo:
- Przepychanie cięższych przedmiotów: Poproście dziecko, aby przepchnęło pufę, krzesło lub karton wypełniony książkami. To angażuje duże grupy mięśni.
- Noszenie małych ciężarów: Dziecko może nosić mały plecak z kilkoma książkami lub butelkami wody podczas spaceru po domu.
- Bezpieczne siłowanie się: Delikatne siłowanie się z rodzicem, np. "walka" na ręce, przepychanie się plecami, to świetny sposób na dostarczenie głębokiego nacisku i informacji o pozycji ciała.
Zmysł dotyku: Odkrywanie świata przez skórę
Zmysł dotyku jest jednym z pierwszych, które rozwijają się u dziecka. To przez skórę maluch poznaje świat, jego faktury, temperatury i kształty. Stymulacja dotykowa jest kluczowa dla rozwoju poznawczego i emocjonalnego.
Magiczne pudełka i ścieżki sensoryczne: Tanie i genialne pomysły na stymulację
Stwórzcie "magiczne pudełko" wystarczy karton z otworem, do którego dziecko wkłada ręce, aby odgadywać przedmioty tylko za pomocą dotyku. W środku mogą znaleźć się kasza, ryż, piasek kinetyczny, wata, gąbki, klocki, figurki. To angażuje zmysł dotyku i rozwija wyobraźnię. Możecie też stworzyć domowe "ścieżki sensoryczne". To genialny i tani pomysł na stymulację receptorów dotykowych na stopach. Użyjcie materiałów o różnej fakturze, które macie pod ręką:- Szyszki i kamienie (większe, zaokrąglone, bezpieczne do chodzenia boso).
- Piasek (kinetyczny lub zwykły, rozsypany na tacy).
- Trawa (jeśli macie ogród, to naturalna ścieżka).
- Mech, liście, patyki.
- Gąbki, ściereczki o różnej fakturze.
- Folia bąbelkowa, folia aluminiowa.
Ułóżcie je w rzędzie, tworząc tor, po którym dziecko będzie chodzić boso. To proste, a jednocześnie niezwykle efektywne!
Masy plastyczne domowej roboty: przepisy na ciastolinę, piasek kinetyczny i inne
Ugniatanie, formowanie, rozciąganie zabawy z masami plastycznymi to prawdziwa uczta dla zmysłu dotyku i układu proprioceptywnego. Zachęcam Was do tworzenia ich samodzielnie. To nie tylko oszczędność, ale także kontrola nad składnikami. Oto proste przepisy:
- Domowa ciastolina: Mąka, sól, woda, olej, szczypta kwasku cytrynowego i barwniki spożywcze. Wszystko razem zagniatamy i gotowe!
- Masa solna: Mąka, sól, woda. Po uformowaniu można ją wysuszyć lub upiec.
- Domowy piasek kinetyczny: Piasek, mąka kukurydziana, olej roślinny. Mieszamy w odpowiednich proporcjach, aż uzyskamy pożądaną konsystencję.
Dodatkowo, możecie wzbogacić masy o różne zapachy (np. cynamon, kakao, olejki eteryczne) lub brokat, angażując tym samym inne zmysły.
Stymulacja wzroku, słuchu, węchu i smaku: Jak angażować pozostałe zmysły?
Nie zapominajmy o pozostałych zmysłach! Ich stymulacja jest równie ważna i łatwa do wplecenia w codzienne zabawy.
- Wzrok: Śledzenie wzrokiem poruszających się obiektów to świetne ćwiczenie. Możecie użyć latarki w ciemnym pokoju, aby dziecko śledziło ruch światła. Układanie wzorów z kolorowych klocków, szukanie ukrytych przedmiotów na obrazku czy zabawy z lusterkiem również doskonale angażują wzrok.
- Słuch: Rozpoznawanie dźwięków otoczenia (np. odgłosy zwierząt, pojazdów) to prosta i efektywna zabawa. Możecie też bawić się instrumentami muzycznymi (nawet tymi domowej roboty), słuchać i reagować na muzykę o różnym natężeniu i tempie.
- Węch i smak: Zabawa w "zgaduj-zgadulę" smakowo-zapachową jest bardzo angażująca. Z zasłoniętymi oczami dziecko próbuje rozpoznać produkty po zapachu (np. przyprawy kuchenne, owoce, kawa) lub smaku (np. kawałki owoców, warzyw, jogurt). Zawsze upewnijcie się, że produkty są bezpieczne i nie wywołują alergii.
Tworzymy "dietę sensoryczną": Jak zaplanować aktywności w ciągu dnia?
Wprowadzenie aktywności sensorycznych do codziennej rutyny nie musi być trudne. Koncepcja "diety sensorycznej" pomoże Wam zaplanować dzień w taki sposób, aby dziecko otrzymywało odpowiednią dawkę stymulacji, która wspiera jego regulację i rozwój.
Czym jest "dieta sensoryczna" i dlaczego Twoje dziecko jej potrzebuje?
Dieta sensoryczna to nic innego jak indywidualnie dobrany plan aktywności sensorycznych, które pomagają dziecku utrzymać optymalny poziom pobudzenia w ciągu dnia. Tak jak potrzebujemy zbilansowanej diety pokarmowej, tak samo nasze zmysły potrzebują odpowiedniej "diety" bodźców. Dla dziecka z zaburzeniami integracji sensorycznej, dieta sensoryczna jest kluczowa dla regulacji emocji, zachowania i zdolności do nauki. Pomaga uniknąć zarówno przestymulowania, jak i niedostymulowania, co przekłada się na lepsze samopoczucie i funkcjonowanie malucha.
Przykładowy plan dnia: Jak wpleść ćwiczenia sensoryczne w codzienną rutynę?
Pamiętajcie, że to tylko przykład, który należy dostosować do indywidualnych potrzeb i harmonogramu Waszego dziecka. Ważna jest elastyczność!
- Poranek (pobudzające): Kilka minut bujania w kocu lub na huśtawce-kokonie, krótka zabawa w "naleśnik" z mocnym dociskiem.
- Przed przedszkolem/szkołą (regulujące): Przejście po domowej ścieżce sensorycznej, kilka głębokich oddechów.
- Po powrocie (rozładowujące energię): Zabawa na torze przeszkód, przepychanie ciężkich przedmiotów, skakanie na trampolinie (jeśli macie).
- W ciągu dnia (wyciszające/regulujące): Zabawy z masami plastycznymi, magiczne pudełko, słuchanie spokojnej muzyki, zabawy z wodą.
- Przed snem (wyciszające): Długi masaż z dociskiem, zawijanie w kołdrę obciążeniową, czytanie książki pod kocem, słuchanie kołysanek.
Aktywności wyciszające i pobudzające: Jak dopasować je do nastroju i potrzeb dziecka?
Różne aktywności sensoryczne mają różny wpływ na poziom pobudzenia dziecka. Ważne jest, aby nauczyć się odczytywać sygnały malucha i dopasowywać aktywności do jego aktualnego nastroju i potrzeb. Jeśli dziecko jest zbyt pobudzone, potrzebuje aktywności wyciszających, które pomogą mu się uspokoić i skoncentrować. Do takich należą: masaż z dociskiem, zawijanie w koc, słuchanie spokojnej muzyki, zabawy z wodą, ugniatanie mas plastycznych. Z kolei, gdy dziecko jest ospałe, apatyczne lub poszukuje intensywnych bodźców, warto zaproponować mu aktywności pobudzające: huśtanie, skakanie, intensywne zabawy ruchowe, bieganie, głośna muzyka, zabawy z latarką. Kluczem jest elastyczność i ciągła obserwacja to, co działało wczoraj, dziś może nie być odpowiednie.

Domowa terapia sensoryczna przy ograniczonym budżecie: czego naprawdę potrzebujesz?
Często spotykam się z obawą rodziców, że terapia sensoryczna to drogie przedsięwzięcie. Nic bardziej mylnego! Jako Joanna Baranowska mogę Was zapewnić, że efektywna stymulacja sensoryczna w domu nie musi wiązać się z wysokimi kosztami. Wiele fantastycznych pomocy możecie stworzyć samodzielnie lub wykorzystać to, co już macie pod ręką.
Niezbędne minimum: Przedmioty, które już masz w domu
Zanim pomyślicie o zakupach, rozejrzyjcie się po domu. Jestem pewna, że znajdziecie wiele przedmiotów, które świetnie sprawdzą się w sensorycznych zabawach:
- Koce i poduszki: Idealne do huśtania, zawijania, budowania baz i torów przeszkód.
- Produkty spożywcze: Groch, fasola, ryż, kasza, mąka, makaron doskonałe do magicznych pudełek, przesypywania, ugniatania.
- Przyprawy kuchenne: Cynamon, wanilia, kakao do stymulacji węchu i wzbogacania mas plastycznych.
- Gąbki, ściereczki, szczotki: Do zabaw dotykowych, masaży.
- Butelki plastikowe: Do tworzenia sensorycznych butelek z wodą, brokatem, koralikami.
- Latarka: Do zabaw ze światłem i śledzenia wzrokiem.
- Balony: Do zabaw ruchowych, odbijania, ściskania.
Sprzęt, w który warto zainwestować: Co się przyda, a co jest zbędnym wydatkiem?
Jeśli budżet na to pozwala i po konsultacji ze specjalistą uznacie, że dany sprzęt będzie wartościowym uzupełnieniem, możecie rozważyć inwestycję w kilka pozycji. Pamiętajcie jednak, że nie są to przedmioty niezbędne, a ich brak nie dyskwalifikuje domowej terapii:
- Piłka gimnastyczna: Świetna do bujania, turlania, wzmacniania mięśni posturalnych.
- Kołdra obciążeniowa: Pomaga w wyciszeniu, daje poczucie bezpieczeństwa, wspiera propriocepcję.
- Poduszki sensoryczne ("jeżyki"): Do stymulacji dotykowej stóp, siedzenia, balansowania.
- Huśtawka-kokon (hamak): Intensywnie stymuluje układ przedsionkowy, daje poczucie otulenia.
- Deska do balansowania: Wzmacnia równowagę i koordynację.
DIY: Jak samodzielnie stworzyć pomoce sensoryczne za grosze?
Tworzenie własnych pomocy sensorycznych to nie tylko oszczędność, ale także świetna zabawa i okazja do kreatywności! Możecie zaangażować w to dziecko, co dodatkowo wzmocni jego poczucie sprawczości. Oto kilka prostych projektów DIY:
- Domowe "ścieżki sensoryczne": Jak już wspomniałam, wykorzystajcie szyszki, kamienie, piasek, trawę, mech, a nawet kawałki tkanin o różnej fakturze. Ułóżcie je na podłodze lub w ogrodzie.
- Sensoryczne butelki: Do plastikowych butelek wlejcie wodę, dodajcie brokat, koraliki, małe figurki, olejki eteryczne. Zakręćcie mocno i gotowe! Dziecko może je potrząsać, obserwować ruch, wąchać.
- Woreczki sensoryczne: Wsypcie do małych materiałowych woreczków różne produkty (groch, fasola, ryż, piasek, wata) i zaszyjcie. Dziecko może je dotykać, ściskać, rzucać, odgadywać zawartość.
- Tablice manipulacyjne: Na kawałku sklejki przymocujcie różne przedmioty codziennego użytku: zamki błyskawiczne, klamki, dzwonki, przełączniki, rzepy.
Przeczytaj również: Dzień Pluszowego Misia: Skąd się wziął i dlaczego obchodzimy 25 listopada?
Najczęstsze błędy rodziców i jak ich unikać
W mojej praktyce często widzę, jak nawet z najlepszymi intencjami, rodzice popełniają błędy, które mogą zniechęcić dziecko do terapii sensorycznej lub osłabić jej efekty. Chcę Was przed nimi przestrzec, aby Wasza domowa przygoda z sensoryką była jak najbardziej udana i owocna.
Zmuszanie zamiast zachęcania: Gdzie leży granica?
To jeden z najczęstszych i najbardziej szkodliwych błędów. Pamiętajcie, że zabawa sensoryczna powinna być przyjemnością, a nie obowiązkiem czy karą. Zmuszanie dziecka do aktywności, która wywołuje u niego dyskomfort, lęk lub silny opór, może przynieść więcej szkody niż pożytku. Dziecko zacznie kojarzyć sensorykę z czymś nieprzyjemnym i będzie jej unikać. Zamiast przymusu, szukajcie sposobów na zachęcanie, motywowanie i adaptowanie zabaw do preferencji malucha. Jeśli dziecko nie chce czegoś robić, spróbujcie innej aktywności lub zmodyfikujcie obecną. Czasem wystarczy zmienić kontekst zabawy, aby stała się ona atrakcyjna.
Brak regularności: Dlaczego systematyczność jest ważniejsza niż intensywność?
W terapii sensorycznej, podobnie jak w wielu innych dziedzinach rozwoju, systematyczność bije na głowę intensywność. Krótkie, ale regularne, codzienne sesje sensoryczne (nawet 10-15 minut) przynoszą znacznie lepsze i trwalsze efekty niż sporadyczne, długie i wyczerpujące zabawy. Mózg dziecka potrzebuje regularnych bodźców, aby uczyć się je przetwarzać i integrować. Wplećcie aktywności sensoryczne w codzienną rutynę, tak aby stały się jej naturalną częścią, a nie dodatkowym obciążeniem.
Ignorowanie sygnałów dziecka: Jak czytać jego reakcje i dostosowywać zabawę?
To jest absolutnie kluczowe! Każde dziecko jest inne i ma swoje unikalne potrzeby sensoryczne. To, co dla jednego malucha jest przyjemną stymulacją, dla innego może być przestymulowaniem. Uważnie obserwujcie reakcje dziecka podczas zabaw. Jakie sygnały mogą świadczyć o przestymulowaniu? Może to być rozdrażnienie, płaczliwość, unikanie kontaktu wzrokowego, próby ucieczki, nadmierna ruchliwość lub wręcz przeciwnie wycofanie i apatia. Jeśli zauważycie takie sygnały, natychmiast przerwijcie aktywność i dajcie dziecku czas na wyciszenie. Jeśli dziecko się nudzi lub jest zmęczone, również zmieńcie zabawę lub zakończcie sesję. Elastyczność i dostosowywanie się do aktualnych potrzeb i możliwości dziecka to podstawa skutecznej i bezpiecznej domowej terapii sensorycznej.
